sobota, 18 kwietnia 2015

Tanie kosmetyki warte uwagi # BELL

Nie zawsze jesteśmy w stanie pozwolić sobie na coś z na prawdę wysokiej półki, dlatego poszukujemy tanich dobrej jakości kosmetyków, które pozwolą nam osiągnąć zadowalający efekt i nie spustoszą naszego portfela. Często też idąc na drogeryjne zakupu wrzucamy do koszyka całkiem " przypadkiem" małe co nieco w rozsądnej cenie do przetestowania nie licząc na cuda . W taki sposób trafiłam na kilka produktów polskiej marki Bell, które bardzo polubiłam i które dołączyły do mojej "awaryjnej kosmetyczki", którą zawsze mam przy sobie.

Where is Wally? :D

 Zakupy w drogerii to prawdziwa udręką dla mojej silnej woli. Za każdemu razem obiecuję sobie, że kupię tylko to po co przyszłam, jednak najczęściej kończy się to małym "grzeszkiem" z kolorowej szafy. Staram się wtedy wybierać produkty, które mogą okazać się miłym zaskoczeniem jednakże z założenia nie oczekuję od nich wiele, dlatego przeznaczony na nie budżet ma być minimalistycznym bólem sumienia. :)

Kilka miesięcy temu będąc w Hebe otarłam się o szafę Bell, do której zwykle nie zaglądam. Przeglądając błyszczyki Milky Shake 3D zachwalane przez więszkość blogerów mimochodem zerknęłam na pudry mineralne.
  • BELL MULTI MINERAL PRESSED POWDER
Opakowanie tego pudru nie jest szczególnie zachwycające. Ot, zwykła plastikowa kasetka w opływowym kształcie Jest ona jednak bardzo wytrzymała i wyposażona w sprawny mechanizm zamknięcia. Puderniczka nie posiada ani lusterka, ani aplikatora a mimo to zajmuje dość dużo miejsca w kosmetyczce. Opakowanie jest tu jednak najmniej istotne.

źródło: http://www.bell.com.pl/

To co przede wszystkim zwróciło moją uwagę i zdecydowało o zakupie to wyjątkowo aksamitna struktura pudru. Produkt jest bardzo drobno zmielony. Pozostawia na skórze delikatną satynową poświatę, która pięknie zmiękcza rysy twarzy.



 Puder dobrze sprawdza się w roli kosmetyku wykańczającego i daje naturalny efekt, który ładnie prezentuje się na zdjęciach. Świetny w makijażach typu : no make-up. Wyrównuje strukturę skóry, wygładza i nadaje promienny wygląd. Efekt ten jest jednak krótkotrwały dlatego dobrze jest mieć ten puder przy sobie. BELL MULTI MINERAL PRESSED POWDER jest dostepny w sześciu neutralnych kolorach 

źródło: http://www.bell.com.pl/
 Nie jest to produkt kryjący i nie zmienia znacząco koloru podkładu. Nie jest to również puder fiksujący i przedłużający trwałość makijażu jednak aplikacja tego produktu jest na tyle miła, że z przyjemnością zużyłam jedno opakowanie i zastanawiałam się czy nie dokupić kolejnego. Puder ten sprawdzi się u osób ze skórą suchą i mieszaną i na młodych buziach potrzebujących delikatnego ujednolicenia i wyrównania struktury cery. Ze skórą tłustą  zdecydowanie sobie nie poradzi ponieważ nie jest to produkt matujący. Porównałabym go do pudru Bourjois z serii Healthy Mix. Formuła produktu jest bardzo podobna, miękka, wyjątkowo aksamitna i delikatna dająca zdrowe, naturalne wykończenie, ale wymagająca poprawek. Przewagą BELL MULTI MINERAL PRESSED POWDER jest bardziej neutralna kolorystyka i cena. Bourjois z kolei utrwala makijaż lepiej i na dłużej.

Cena: 15 zł (9 g.)

 Kolejnym produktem wrzuconym do koszyka mimochodem jest róż :
  • BELL 2 SKIN POCKET PRESSED ROUGE
 
źródło: www.topdrogeria.pl

 Róż jest faktycznie kieszonkowy w  swoich gabarytach. Opakowanie proste, małe, w miarę trwałe. Produkt idealny do podręcznej kosmetyczki. Kolorystyka jest bardzo uniwersalna i neutralna dzięki czemu jest to róż, który zawsze się sprawdzi.

źródło: allegro.pl

Naturalnie wygląda na skórze i dobrze się aplikuje. Nie pyli i równomiernie się nakłada. Utrzymuje się cały dzień bez konieczności poprawek. Wykończenie jest satynowe.

nr 051
Produkt zawiera delikatne niewidoczne po nałożeniu drobinki. Róż jest idealnym produktem dla osób zaczynających  z makijażem. Nie wyrządzimy nim nikomu krzywdy i w niskiej cenie przetestujemy ciekawe naturalne kolory. Bezpieczny w aplikacji. Pigmentacja wyważona co uważam za plus.




Dla mnie jest to idealny produkt podręczny. Zawsze mam go w kosmetyczce przygotowanej do zabrania w podróż " na szybko" w razie nagłej potrzeby.

Cena: 10 zł ( 4,5 g.)


  •  Korektor antybakteryjny
http://archiwum.allegro.pl/oferta/bell-korektor-antybakteryjny-cera-problemowa-i3571080324.html

Korektor w sztyfcie Bell kupiłam na wszelki wypadek. Nie mam problemów z wypryskami, ale jeżeli jakaś niespodzianka pojawi się na twarzy produkt ten jest bardzo pomocny. Ma ciężką konsystencję i nadaje się do punktowego nałożenia. Sztyft ma właściwości antyspeptyczne i przeciwzapalne co przyspiesza gojenie się problematycznych okolic. Plusem jest opakowanie w formie wykręcanej kredki przeznaczone do osobistego użytku.




Trwałość produktu nie jest powalająca szczególnie jeżeli nałożymy  go za dużo, dlatego warto mieć sztyft  przy sobie. Produkt przyspiesza gojenie i ma mentolowy apteczny zapach, który może odstraszać, ale zaraz po aplikacji ulatnia się. Kolorystyka jest w uniwersalna. Produkt dobrze współpracuje z płynnymi podkładami. Zaaplikowany bezpośrednio na niedoskonałości nie rzuca się w oczy. Dla osób z trądzikiem może być mało wydajny i zbyt widoczny jeżeli nałożony zostanie na większy obszar. Na pojedyncze niedoskonałości i przebarwienia dobry, kompaktowy ratunek.

Cena 7 zł ( 5 g.)

  •  BELL TIRO EYESHADOWS
źródło: http://www.bell.com.pl/

 Potrójne cienie do powiek Bell TRIO EYESHADOWS to nowość w szafach Bell. Tym razem skusiło mnie pocket'owe opakowanie i świetnie skomponowana kolorystyka. Wybrałam najbardziej uniwersalne zestawienie kolorystyczne nr 06. Są to moje ulubione chłodne odcienie brązów, których używam do dziennego makijażu.



 Produkt ten przypomina mi 3-ki z Inglota, które kiedyś bardzo lubiłam .Struktura tego produktu jest bardzo aksamitna Cienie mają w sobie delikatne drobinki i  dobrą pigmentację. Konsystencja jest nieco wilgotna, ale w zetknięciu z powieką dobrze do niej przywiera i staje się żelowo- satynowa.




 Nigdy nie nakładam cieni na gołą powiekę. Zazwyczaj korzystam z bazy LUMENE lub ART DECO. Wykonując makijaż w pośpiechu nakładam na powiekę korektor. W takiej konfiguracji cienie utrzymują się aż do zmycia makijażu. Jest to kolejny produkt w awaryjnej wyjazdowej kosmetyce, którym w każdych warunkach wykonam  szybki podstawowy dzienny makijaż w moich ulubionych kolorach. W pełni zgadzam się z opinią producenta, że jest to trio do zadań specjalnych ;)


źródło: http://www.bell.com.pl/



 Od producenta:


"Niezastąpione trio do zadań specjalnych w postaci kremowo-pudrowych cieni do powiek sprawi, że nikt nie będzie mógł oderwać od Ciebie oczu!
Nowa technologia gwarantuje intensywność koloru, łatwość aplikacji i niespotykaną dotąd trwałość, zapewniając niesamowity efekt końcowy. Pigmenty cieni otoczkowane estrami oleju jojoba nadają formule cieni prawdziwie kremowy efekt.
Sześć paletek z niebanalnymi połączeniami kolorystycznymi pozwalają nadać oku pożądany kształt i głębię spojrzenia.
Od klasycznych po bardziej zdecydowane kolory, ciesz się paletą możliwości!"

Cena: 11 zł ( g. )

 Reasumując:

Produkty Bell są tanie i naprawdę przyzwoite w tym segmencie cenowym. Można znaleźć wśród nich prawdziwe perełki. Bardzo dobre kosmetyki do zabrania w podróż. Kompaktowe opakowania sprawiają, że nie zajmują dużo miejsca, aplikacja jest łatwa i skuteczna, a kolory dają szerokie spektrum uniwersalnych  zastosowań. Dodatkowo nasze sumienie może być spokojne w razie uszkodzenia produktu podczas transportu.
A Wy które produkty Bell lubicie najbardziej? Piszcie w komentarzach co polecacie i czego warto unikać.

Dzięki za poświęcony czas!

Do zobaczenia na Facebooku i Instagramie.

Nutella



13 komentarzy:

  1. Milion lat temu używałam cokolwiek z Bell... Ciekawy dla mnie jest ten puder mineralny, mam suchą skórę i nie potrzebuję zmatowienia twarzy tylko ewentualnego wyrównania kolorytu, więc fajnie by się sprawdził. :) Z tego co wiem i tak mi się kojarzy to produkty z Bell można też dostać w Biedronce, warto tam zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kojarzyłam tą markę z kiepskimi szminkami w czerwonych opływowych skuwkach, tym czasem Bell nieźle się rozwija i ma coraz szerszą i ciekawszą ofertę. W Biedronce faktycznie można dostać ich kosmetyki, ale jest mały wybór. Wypróbuj ten puder. Jest niesamowicie miły w aplikacji.;)

      Usuń
  2. lubię markę Bell, jedynie co mam z tego co Ty przedstawiłaś to róż ale moim zdaniem jest beznadziejny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, wszystko zależy od cery i sposobu aplikacji. Na szczęście dla firm kosmetycznych jeszcze nie wymyślono kosmetyku idealnego ;)

      Usuń
  3. A u mnie róż sprawdza się bardzo dobrze. Cienie też mam, ale w innym wariancie kolorystycznym. Są w porządku, ale nie podbiły mojego serca :-) Pudru nie miałam, ale wydaje się być ciekawy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienie nie są niczym nadzwyczajnym, dlatego mogą sobie hasać po kosmetyczce i kieszeniach dowoli ;). Ale w razie nagłej potrzeby lubię takie rzeczy znajdować w torebce :)

      Usuń
  4. Mam jakiś sentyment do Bell <3 Kosmetyki nie zawsze powalają, ale są raczej dobre, jak za taką cenę :) Ja bardzo lubię tinty do ust za ich niezwykłą trwałość :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nigdy nie używałam tintów, ale skoro polecasz może kiedyś się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja dziś w Biedronce kupiłam korektor rozświetlający Multi Mineral Bell- super! każdy jaki do tej pory stosowałam na sobie strasznie wysuszał. Ten jest delikatny ale spokojnie kryje lekkie cienie pod oczami. Tint również tam kupiłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszaałam o tym korektorze wiele dobrego. Muszę jednak najpierw wykończyć mojego L'Oreala z serii True Match.Świetna kolorystyka i piękne rozświetlenie. Polecam zapolować na niego w promocji w Rosmannie :)

      Usuń
    2. Słyszaałam o tym korektorze wiele dobrego. Muszę jednak najpierw wykończyć mojego L'Oreala z serii True Match.Świetna kolorystyka i piękne rozświetlenie. Polecam zapolować na niego w promocji w Rosmannie :)

      Usuń
  7. świetne! :)
    u mnie niestety korektor średnio się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Korektor jest ciężkawy i najlepiej go wklepywać. Wtedy efekt jest naturalny ale i odpowiednio kryjący.

    OdpowiedzUsuń