piątek, 22 maja 2015

SUPER STARCIE! Klasyczna czerwień w natarciu: # M.A.C- Ruby Woo vs. # INGLOT 409

Nic piękniej nie podkreśla walorów kobiecej urody jak czerwone usta. To najbardziej klasyczny wariant kolorystyczny, ale jednocześnie stosowany ostrożnie i nierzadko z góry odrzucany. Czerwień czerwieni nie równa  i jeżeli nieodpowienio ją dobierzemy bradzo łatwo możemy się do takiej pomadki zrazić, a przecież w przyrodzie jest tyle samo odcieni czerwieni co i bieli, więc każda z nas będzie w niej wyglądać wyjątkowo. Swoją drogą sezon ślubny właśnie rusza więc warto pomyśleć o makijażu ślubnym z czerwienią w roli głównej. A może jednak to zbyt odważny kolor?

 Czerwień-najgorętsza ze wszystkich barw, od najdawniejszych czasów była kolorem życia i skrajnych uczuć. Często jest uznawana za „kolor kolorów”. W niektórych językach jest synonimem słowa „kolorowy”, zaś w innych słowa „piękny”[2]. Ma setki znaczeń, z których wiele jest sprzecznych, zaś żadne nie jest uniwersalne.
Czerwień jest także barwą, którą natura stworzyła po to, aby ostrzegać o zagrożeniu. Jest to jedyny kolor, który nie może zostać niezauważony przez oko ludzkie. Kolor czerwony natychmiast przykuwa wzrok, dlatego czerwone usta nie mogą przejść niezauważone. W ostatnim czasie coraz więcej kobiet decyzuje się na użycie czerwieni w codziennych makijażach. To niezwykle kobiecy i zmysłowy kolor, który pasuje do każdej stylizacji i na każdą okazję. Dodaje wyjątkowego charakteru, wyrazistości. Jest kolorem siły, dlatatego kobiety o dominujących charakterach bez problemu decydują się na pomadki w tym kolorze. Czerwone usta nie muszą być domeną jedynie silnych kobiet. Karminowe usta dodadzą odwagi i pewności siebie nieśmiałym i skrytym duszom, ale odcień musi być dopasowany indywidualnie.
Czerwona pomadka wymaga od nas perfekcji, ale nie perfekcji natury, tylko wprawnej ręki i oka;)
Naturalnie pełne i symetryczne usta zdarzają się niezwykle rzadko, ale to że nie jesteśmy posiadczkami takiego cudu natury nie oznacza, że mamy się z czerwoną szminką pożegnąć na zawsze.

Wystarczy, że:

1. Zamaskujemy nasz naturalny konur ust przy pomocy korektora lub podkładu.
2. Narysujemy konturówką w kolorze pomadki swoje "nowe- lepsze usta." ;)
3. Wypełnimy konturówką całą czerwień ust.
4. Nałożymy pomadkę.
5. Już-Gotowe :)

To naprawdę nic trudnego a efekt jest niesamowity. :)
Masz małe i wąskie usta?-Patrz punkt:2! Pamiętajmy jednak o tym, że konturówka nie powinna być wyciągnięta więcej niż o ok. 1mm poza kontur ust. W przeciwnym wypadku możemy uzyskać efekt clowna ;) Przy wypukłym konturze ust też możemy dużo zdziałać, ale nieco ostrożniej.
W każdym razie-Ty też będziesz pięknie wyglądać w czerwieni! Trust me;)

Wchodząc do drogerii, praktycznie w każdej szafie znajdziemy czerwoną pomadkę, albo conajmniej kilka jej wariantów.


czerwony
Czerwony bywa również utożsamiany z całą grupą czerwieni. To kolor m.in. miłości, pasji, agresji, poświęcenia, rewolucji, lewicy i służby zdrowia. To najgorętszy ze wszystkich kolorów. Ma wiele znaczeń, często sprzecznych i znacznie różniących się pomiędzy kulturami.
karmazynowy
Karmazynowy jest mocną, ciemną odmianą czerwieni z niewielką domieszką błękitu. Wiązany z krwią, dawniej występował oficjalnie we fladze Polski. Ulubiony kolor polskich magnatów. W niektórych językach to synonim ciemnej czerwieni.
karminowy
Karminowy, kolor powszechnie stosowanego barwnika, karminu.
rubinowy
Rubinowy, jego nazwa pochodzi od kamienia szlachetnego, rubinu.
szkarłatny
Szkarłatny jest mieszaniną czerwieni z odrobiną brązu, bardzo podobny do bordowego.
truskawkowy
Truskawkowy, kolor owocu truskawki.
wiśniowy
Wiśniowy  Ciemny, pomiędzy czerwonym a brązowym.


biskupi
Biskupi to kolor bliższy różowemu niż czerwonemu, to barwa szat biskupów."






amarantowy
"Amarantowy, chociaż bardziej przypomina róż niż czerwony, to jest odcieniem czerwieni




żródło: http://pl.kolory.wikia.com/wiki/Kategoria:Czerwienie




Co wybrać? Przede wszystkim należy odróżnić ciepłe czerwienie i chłodne czerwienie.
Ciepłe czerwienie wpadają w pomarańcz i są złamane żółcią. Tego typu czerwienie będą wydobywały żółte tony z naszych zębów (a tego nie chcemy), no chyba, że jesteście posiadaczkami śnieżnobiałego, hollywoodzkiego uśmiechu:). W przeciwnym wypadku polecam czerwienie na bazie barwy niebieskiej czyli chłodne.

źródło: http://blondeme.pl

Jak to się ma do różnorodnych typów urody? Eksperci radzą:

"Dariusz Kotarski, makijażysta Estee Lauder:
"(...) czerwona szminka jest dobrym kolorem dla każdej kobiety, niezależnie od wieku (dla bezpieczeństwa można zacząć od słabo nasyconych odcieni). Odcień dobiera się do karnacji skóry. Przy jasnej, porcelanowej sprawdzą się pomadki o zimnych odcieniach (mają więcej niebieskiego pigmentu). Z cerami lekko opalonymi (to ja) i różowymi (a także naczynkowymi) lepiej korespondują szminki w cieplejszych odcieniach (z dominującym żółtym pigmentem). Matowe szminki są dla kobiet o pełniejszych ustach. Na mniejsze lepiej nakładać pomadki z połyskiem, ponieważ powiększają optycznie usta."
Sergiusz Osmański, wizażysta i dyrektor artystyczny Sephora w Polsce:
"(... ) czerwień na ustach może nosić kobieta, ale im jest starsza, tym bardziej kolor powienien być nasycony pigmentem i bardziej matowy. Błysk jest dobry dla nastolatki, satynowa lub matowa czerwień (kolor wina)- dla kobiety po pięćdziesiątce. Koralowa i pomidorowa czerwień (z nutą oranżu) może powodować optyczne zżółcenie zębów, dlatego bezpieczna jest ta z niebieską poświatą, zimna, klasyczna, tzw. chanelowska." 
Claude Defresne, makijażysta Clarins:
"(...) nie każda kobieta może używać czerwonej szminki. Ważne są odważny charakter i silna osobowość, które będą korespondowały z takim makijażem. Trzeba także mieć niezbyt małe usta. Klasyczne czerwienie wyglądają rewelacyjnie u brunetek. Blondynkom i rudowłosym służą ciepłe czerwienie  z domieszką miedzi, brązu i pomarańczowych pigmentów." [cyt. Wysokie Obcasy]


Wynik jest prosty 3:1 (Jeden to ja :P ) czyli w czerwieni do twarzy każdej kobiecie, ale odcień wybierzmy rozważnie.

Muszę przyznać, że ja również długo rezygnowałąm z czerwonych pomadek, ale pokochałam je dopiero po wizycie w salonie M.A.C. Przyszłam po klasykę, bo w moim fachu musze być gotowa na różne warianty kolorystyczne i mkijażysta w salonie zaproponował mi nałożenie na usta ich największego hitu wśród czerwieni. Oczywiście początkowo byłam sceptycznie nastawiona, ale kiedy zobaczyłam się lustrze stwierdziłam, że kocham Ruby Woo miłością dozgonną!

  • M.A.C.- Ruby Woo
To najbardziej uniwersalna i wyjątkowa czerwień spośród wszystkich czerwieni jakie posiadam i z jakimi mam do czynienia. Kolor trójwymiarowy, niesamowicie soczysty i dodający życia każdej twarzy.
Pomadka o odcieniu nie do podrobienia. Bardzo chłodny, jaskrawy i dynamiczny odcień czerwieni. Uśmiech przy tym kolorze jest optycznie o ton jaśniejszy od naturalnego. 


Ruby Woo to super matowa szminka o wykończeniu RETRO MATTE.  Konsystencja jest sucha i ciężką ją nałożyć pędzelkiem. Tak naprawdę jedyną opcją jest aplikacja prosto z opakowania, dlatego jeżeli malujecie inne osoby pamiętajcie o zdrapywaniu warstwy, która miała kontakt u ustami klientki i dokładym odkażeniu sztyftu. Dzięki suchej i zbitej konsystencji pomadka bardzo dobrze przylega do ust i utrzymuje się wiele godzin. Zaaplikowana nawet na gołe usta nie ściera się podczas picia, nie zostawia śladów na szklance. Ma wyjątkowo przyjemny jak na szminki M.A.C waniliowy zapach, który nie towarzyszy pozostałym sztyftom tej marki jakie posiadam. Być może jest to zasługa wykończenia Retro Matte.


Szminki o wykończeniu Matt i Frost, "pachną" mało atrakcyjnie, a już bynajmniej nie jest to wanilia.
Pomimo uciążliwej aplikacji i gęstej, tępej konsystencji, pomadka nie przesusza ust, ale stosując matowe pomadki na dłuższą metę musimy szczególnie dbać o kondycję ust. Ruby  Woo nie podkreśla suchych skórek, daje komfortowe, mało wyczuwalne odczucie na ustach jak na matowoą pomadkę i elektryzuje intensywnością. 


To absolutnie wyjątkowa i niepowtarzalna pomadka. Powinna znależc się na honorowym miejscu na każdej damskiej toaletce

Cena: 86 zł

Warto wiedzieć jak prawidłowo zaaplikować czerwoną szminkę aby przedłużyć jej trwałość:

1. Nawilż usta balsamem i odciśnij nadmiar w chusteczkę.
2. Obrysuj kontur ust kredką i wypełnij nią całą czerwień warg.
3. Nałóż 1 warstwę pomadki i odciśnij w chusteczkę.
4. Przez pojedynczą chusteczkę przypudruj usta.
5. Nałóż 2 warstwę pomadki i odciśnij w chusteczkę.
6. Gotowe :)

Tak zaaplikowana szminka pomadka utrzyma się dobrych kilka godzin, pod warunkiem, że nie będziemy jeśc niczego tłustego.

A co jeżeli Ruby Woo jest nie na moja kieszeń?

Postanowiłam, że zbadam wyjątkowość tego koloru i przynzam szczerze, że naprawdę bardzo ciężko znależc jej idealny odpowiednik spośród tańszych marek. Stąd też Ruby Woo cieszy się niegasnąca popularnością i urosła do rangi kultowego kosmetyku. Główną zasługą jest wyjątkowe połaczenie koloru, konsystencji i ultramatowego wykończenia, dlatego moje poszukiwania zaczęłam od matowych pomadek.
Jedynym zbliżonym odcieniem jaki udało mmi się odnaleźć jest:

  • INGLOT nr 409
Pomadka o matowym wykończenium która w sztyfcie prezentuje się jak kolor wina, jednak nałożona na usta staje się czymś pomiędzy maliną, a karminowym odcieniem czerwieni. Ma bardzo przyjemny zapach i równie ciężko nakłada się na usta. Konsystencja jest nieco bardziej sucha i zdaża się, że odczas nakładania odrywają się od niej " małe okruszki" sztyftu.



 Kolor jest bardzo interesujący i zbliżony do Ruby Woo, jednak nieco ciemniejszy. Trójwymiarowość tej barwy jest nieco inna, ale zdecydowanie nie jest to jednoznaczny odcień, za co bardzo go cenię. Jeżeli chodzi o trwałość oceniam ją bardzo dobrze. Przy prawidłowej aplikacji utrzymuje się równie długo, ale niestety przy długotrwałym stosowaniu nieco wysusza usta. Inglot prezentuje się bardzo klasycznie i z powodzeniem można go stosowac na codzień. Jest odrobinę mniej krzykliwy i podobnie jak Ruby Woo ma w sobie chłodną niebieską bazę dzięki czemu nasz uśmiech prezentuje się bardzo dobrze.

od lewej: MAC-Ruby Woo vs. INGLOT 409

 Polecam tę szinkę wszystkim Paniom, które poszukują uniwersalnej czerwieni pomiędzy strażacką a karminową z lekką nutą maliny. Matowe wykończenie pozwoli Wam okiełznać kolor i uciekanie pomadki poza granice konturu ust. To bardzo dobra alternatywa dla Ruby Woo. Jest prawie trzy razy tańsza, zdecydowanie przyjemniej pachnie i dostaniecie ją zarówno wysyłkowo jak i na wszystkich wyspach i w salonach Inglot, których jest na ternie całej Poski mnóstwo.

Cena: ok 26 zł


 Świetną alternatywą dla obydwu tych pomadek jest replika kasycznej czerwieni z M.A.C-Russian Red czyli klasycznej strażackiej czerwieni-polska GOLDEN ROSE VELVET MATT w kolorze 18

od lewej: MAC Ruby Woo/ INGLOT 409/ GOLDEN ROSE VELVET MATT 18


Pomadka o kolorze i właściwościach niemalże w 90% pokrywających się z kolejnym M.A.C'owym klasykiem za jedyne 11 zł.

  • GOLDEN ROSE VELVET MATT nr 18

 
od lewej: MAC Ruby Woo/ INGLOT 409/ GOLDEN ROSE VELVET MATT 18


Golden Rose Velvet Matt to pomadki, które skradły me serce. Są niesamowice trwałe o pięknych intensywnych kolorach i komfortowej konsystencji. Więcej na temat matowych produktów do ust w tym pomadek Velvet Matt przeczytacie TUTAJ

Reasumując:

Nie bój się czerwieni na ustach! Purpura to królowa wszystkich kolorów! :)

Jeżeli chcesz oswoić czerwień:

-wklepuj pomadkę palcem- to złagodzi efekt
-stosuj złamane odcienie
- zacznij od konturówki

Jeżeli szukasz uniwersalnej czerwieni:

Polecam Ruby Woo od M.A.C lub Golden Rose Velvet Matte nr.18

A jaka jest Twoja historia z czerwoną pomadką w tle? ;)

Jeżeli jesteś tu pierwszy raz będzie mi  miło jeżeli dołączysz do obserwatorów i zapoznasz się z moimi pracami na Facebooku i Instagramie.

Zachęcam do dyskusji i częstszych odwiedzin :)

Dzięki za poświęcony czas!

Do następnego!

Nutella





10 komentarzy:

  1. czerwień na ustach kocham! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale piękne i żywe kolorki- uwielbiam odważne kolory na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są idealne na każdą porę roku, dlatego warto się przełamać i wypróbować czerwień u siebie :)

      Usuń
  3. Porządny post! :) Ja mam bardzo ciepłą karnację i lepiej wyglądam w ciepłych szminkach, ale chciałoby się wybielić zęby czymś chłodnym i tu się rodzi problem. Chyba zostają mi barwy neutralne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypróbuj Lady Danger od M.A.C. :)

      Usuń
  4. Świetny post! Z wyżej wymienionych posiadam kultową Ruby Woo oraz 18 GR :) również uwielbiam czerwienie na ustach (ogólnie jestem szminkomaniaczką!) i mam ich kilka w swojej kolekcji :)
    Pozdrawiam!

    urodazakupyrecenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jest pozytywny odzew:) Witam w klubie szminkowych freak'ów i zachęcam do częstszych odwiedzin.

      Usuń
  5. Oo, no to teraz na pewno kupie Ruby Woo! ❤️

    OdpowiedzUsuń