piątek, 7 sierpnia 2015

Cień idealny??- # Bourjois Ombre a Paupieres nr 05

"Zdenkować cień" to dla mnie prawdziwe wyzwanie! Biorąc pod uwagę, że jako makijażysta muszę mieć ich całe spectrum. Dotknąć dna-zdąża się, ale wykończyć, wydusić, wyczyścić do zera?? Okazuje się, że jest taki jeden osobnik i myślę, że na dwóch opakowaniach się nie skończy. Czyżby to oznaczało, że znalazłam cień idealny?




O Bourjois pisałam już wielokrotnie, bo bardzo cenię sobie tą markę. Jedynym kosmetykiem, który mnie nie powalił był tusz -Twist up the volume. Za pozostałymi przepadam! Jako eyeshadow'owy potwór (nowym cieniom nie jestem w stanie się oprzeć...) musiałam wypróbować  cienie Bourjois tym bardziej, że przepadam za ich różami. Postawiłam na coś naturalnego, co na pewno wykorzystam w makijażu codziennym. Nie sądziłam jednak, że przepadnę bez miary i że dokupię kolejne opakowanie.

  • Bourjois Ombre a Paupieres nr 05 



Cienie zamknięte są w dobrze wszystkim znanym z opakowań róży okrągłym pudełeczku z aplikatorem i lusterkiem. Niektórzy twierdzą, że są one nikomu do niczego niepotrzebne. Nic bardziej mylnego. Super małe lustereczko przyda się zawsze, szczególnie u osób krótkowzrocznych (ekhm :P ), a aplikatorek mały ale jary-zawsze lepszy niż palec, szczególnie w podróży ;) Pomimo dziesiątków pędzli jakie posiadam, pacynki dołączonej do opakowania używam często. Sprawdza się świetnie podczas aplikacji cienia w wewnętrznym kąciku i pod łukiem brwiowym. 



Cień Bourjois to produkt wypiekany. Można aplikować go na sucho i na mokro. Dzięki temu możemy uzyskać szerokie spectrum efektów estetycznych. 
Kolor, który wybrałam to 
  • Delikatny, pastelowy krem opalizujący na róż 
  • Kolor unikatowy.  
  • Mleczny, kremowy z micro drobinkami.  
  • Wykończenie satynowe. Daje niesamowicie subtelny, dziewczęcy efekt.  
  • Odświeża spojrzenie.  
  • Świetnie sprawdza się w makijażach ślubnych i jako baza po inne cienie.
  • Szybko i równomiernie się aplikuje. 
  • Maskuje zmęczenie i przebarwienia na powiekach. 
  • Świetny w makijażu no make up i jako rozświetlający element makijażu zastosowany punktowo.
  •  Bardzo wydajny i przy codziennym stosowaniu na cała powiekę wystarcza na ok. 4-5 miesięcy.  




Jest to cień bez którego nie mogę się obyć. Biorąc pod uwagę, że mój codzienny makijaż oczu składa się z kreski i tuszu, nad czym niesamowicie ubolewam ( ale każda minuta snu jest na wagę złota), Bourjois 05 jest moim najszybszym i najprzyjemniejszym sposobem na odświeżenie spojrzenia i dodanie "makijażowi" odrobiny blasku.



Cienie nałożone na korektor, bazę lub krem utrzymują się przez cały dzień. Efekt jest subtelny i uroczy. 
Polecam ten cień wszystkim zabieganym paniom. Na pewno nie wyrządzicie nim sobie krzywdy i spożytkujecie go z przyjemnością. Pomimo różowego odcienia nie podbija on zaczerwienień czy zasinień, a raczej powoduje, że nie mamy do czynienia z "białymi powiekami" czy nie daj Boże " białą perłą" pod łukiem brwiowym. To bardzo bezpieczny  odcień, który będzie pięknie wyglądał zarówno u młodych dziewczyn jak i dojrzałych Pań. To po prostu coś uniwersalnego. Cienie są  mineralne, hypoalergiczne, nie zawierają parabenów ani nie są perfumowane




Reasumując:

-Jeżeli szukasz cienia na każdą okazję-Bourjois będzie strzałem w dziesiątkę
-Jeżeli boisz się różu-Bądź spokojna. Różowy odcień jest praktycznie niewidoczny. Neutralizuje on jedynie chłodne tony dzięki czemu świetnie stapia się ze skórą delikatnie ją rozjaśniając, ale  nie dając przerysowanego kontrastowego efektu.
-Jeżeli lubisz białe perłowe cienie na dużej powierzchni oka -hmm spróbuj z Bourjois. To idealnie wyważony odcień do szybkiego nałożenia na całą powiekę :)
-Jeżeli masz dojrzałe powieki a nie lubisz matów-satynowe Bourjois będzie strzałęm w dziesiątkę. Nie uwydatni zmarszczek i nie da efektu mąki na powiekach.


Co Wy na to?

See ya soon!

Nutella

5 komentarzy:

  1. cień ładny, ale te drożdżówki ! ;) mniam!

    OdpowiedzUsuń
  2. :D Uwielbiam bułeczki! Musiałam je uwiecznić :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Cienie są super !!! Ładne !!!! I te bułeczki ^^ :D Pycha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam cienie Bourjois i dobrą bułeczkę ;)

      Usuń
  4. Ja jakoś nie przepadam za cieniami Bourjois, ale ten wygląda bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń